Dieta. Zamiast łykać suplementy, jedz kiełki

Bo kiełki znakomicie uzupełnią niedobory witamin i składników mineralnych, a także dostarczą związków, które podnoszą naszą odporność oraz chronią nas przed chorobami.

Steve Meyerowitz przez wiele lat cierpiał na astmę i alergię, lekarze nie mogli mu pomóc. Zaczął więc eksperymentować ze swoją dietą. Założył w mieszkaniu na 12 piętrze nowojorskiego wieżowca ogród, w którym uprawiał na własny użytek warzywa, owoce i zioła, a z ziaren i nasion hodował kiełki. Wkrótce potem wyzdrowiał. Od tego czasu zaczął popularyzować dietę opartą na nieprzetworzonych, surowych produktach, pisał artykuły, książki, prowadził warsztaty, założył szkołę „niegotowania”. A że w diecie, którą polecał, królowały kiełki, Meyerowitz zyskał pseudonim „Sproutman”, „Pan Kiełek”.
Jego 40-letnią działalność w temacie kiełków przerwała dopiero śmierć. Meyerowitz zginął we wrześniu zeszłego roku w wypadku samochodowym. Miał 65 lat.
Udowodnił jednak, że nie trzeba faszerować się suplementami diety i lekarstwami, by zachować dobre zdrowie. Bo wszystko to, co potrzebne naszemu organizmowi, daje natura. W tym i niepozorne kiełki.

Rozmowa z dietetykiem, Jolantą Nalewaj-Nowak
Joanna Bosakowska: Dlaczego kiełki powinny znaleźć się w naszej diecie?
Dr Jolanta Nalewaj-Nowak, dietetyk*: - Bo to prawdziwa skarbnica zdrowia w pigułce, źródło łatwo przyswajalnego białka, witamin, minerałów i wielu związków, które zapobiegają różnym schorzeniom, w tym nowotworom i chorobom serca. Kiełek musi być na tyle silny, żeby mogła powstać z niego roślina, dlatego jest pełen substancji odżywczych.
W Pani jadłospisie są także kiełki?
- Oczywiście, zwłaszcza zimą, kiedy brakuje warzyw i owoców prosto z ogródka. Najbardziej lubię kiełki słonecznika, fasoli mung, brokuła i buraka. Ale jest o wiele więcej roślin z nasion których można hodować kiełki, na przykład lucerna, koniczyna, kapusta, cebula, rzeżucha, pszenica, owies, rzodkiewka, soja, soczewica.
Posypuje Pani nimi kanapki?
- Można tak robić. Ja najczęściej dosypuję kiełki do sałatek, albo traktuję je jako przegryzkę.
Są smaczne?
- To zależy co komu smakuje! Kiełki to takie miniaturki roślin dojrzałych, a więc mają swój specyficzny smak i zapach. Próbowała Pani kiedyś liści koniczyny, albo lucerny?
Owszem, smakują jak trawa.
- I to samo można powiedzieć o kiełkach tych roślin. Ale już kiełki rzodkiewki są ostre i nie każdy może mieć na nie ochotę. Wszystko zależy od naszych upodobań, dlatego warto spróbować różnych kiełków i wybrać takie, które najbardziej nam smakują.
Czy dużo trzeba ich zjeść, by pokryć codzienne zapotrzebowanie na witaminy i składniki mineralne?
- Każdy z nas ma inne zapotrzebowanie na składniki odżywcze, zależy to od naszej płci, wieku, stylu życia, kondycji, zdrowia. Kiełki nie zastąpią codziennych posiłków, ale są ich znakomitym uzupełnieniem. A wystarczy jeść ich naprawdę niewiele, pół, nawet ćwierć garści dziennie.
Jak je przygotować?
- Żeby nasiona mogły wykiełkować, muszą mieć wodę, światło i odpowiednią temperaturę. Ja wsypuję ziarna na dno słoika, zalewam letnią wodą i stawiam na parapet. Zostawiam na 24 godziny. Po dobie odlewam wodę. Gdy nasiona są wilgotne to kiełkują i po 2-3 dniach są gotowe do jedzenia. Można je przesypać do suchego pojemnika i przez kilka dni trzymać w lodówce.
Bardzo proste.
- Tak, ale trzeba uważać, by ziarna nie spleśniały, bo wtedy nie nadają się do jedzenia. Każdy musi sam sobie wypracować w domu najlepszą metodę „produkcji” kiełków, można wsypać nasiona choćby na sitko, albo na ligninę. Są też w sprzedaży kiełkownice, w których hoduje się równocześnie kilka rodzajów kiełków.
Gdzie kupić nasiona na kiełki?
- Najlepiej w sklepach ze zdrową żywnością, albo w sklepach ogrodniczych, ale musi być zaznaczone na opakowaniu, że są to nasiona na kiełki. Bo ziarna, które przeznacza się do siewu, mogą być zaprawione środkami przeciwgrzybiczymi.
Kiełki których roślin są najlepsze dla zdrowia?
- Każdy rodzaj kiełków ma swoje zalety. Kiełki z lucerny są źródłem fitoestrogenów, czyli hormonów roślinnych, które zmniejszają i łagodzą objawy menopauzy, napięcia przedmiesiączkowego, polecane są także kobietom w ciąży i w czasie karmienia. Kiełki brokułów zawierają 20-30 razy więcej sulforanu, niż dojrzała roślina. Sulforan to związek, który ma działanie przeciwnowotworowe, hamuje namnażanie się komórek nowotworowych. Kiełki z soczewicy mają dużo kwasu foliowego, który jest niezbędny dla naszego układu nerwowego. Kiełki słonecznika dostarczają fosforu i wapnia, wzmacniającego kości i zęby, a także dużo żelaza, który jest niezbędny w procesach krwiotwórczych.
Więc tak naprawdę wszystkie są wartościowe.
- Tak, bo wszystkie kiełki zawierają witaminy, składniki mineralne i związki bioaktywne, choć w różnych stężeniach, podobnie jak warzywa, które zrywamy w ogródku. Dlatego warto próbować różnych rodzajów kiełek, a nie tylko jednego.
Rozmawiała Joanna Bosakowska
* Dr Jolanta Nalewaj-Nowak: dr biologii medycznej, psychoonkolog oraz dietetyk. Prowadzi gabinet dietetyczny Synergia w Poznaniu. Promuje zdrowy styl życia. Jest członkiem Stowarzyszenia do Walki z Chorobą Nowotworową w Poznaniu.

Na menopauzę i na raka
Kiełki lucerny.
Zawierają fitoestrogeny, które regulują gospodarkę hormonalną kobiety, łagodzą objawy menopauzy, a także zmniejszają ryzyko zachorowania na raka piersi, jajników i macicy. Są źródłem lecytyny, która wpływa pozytywnie na naszą pamięć i koncentrację oraz zapobiega miażdżycy, regulując stężenie cholesterolu we krwi. Dostarczają organizmowi łatwo przyswajalnego białka.
Kiełki brokuła. Są bogate w sulforafan, związek, który hamuje namnażanie się komórek nowotworowych podobnie jak niektóre popularne leki stosowane w chemioterapii. Mają też substancje przeciwbakteryjne i przeciwzapalne.
Kiełki pszenicy. Powinny się znaleźć w diecie ze względu na dużą zawartość witaminy E, która jest silnym antyoksydantem, a więc chroni nasz organizm przed szkodliwym działaniem nadmiernej ilości wolnych rodników. Dostarczają też witaminy A, C i z grupy B, a także m.in. wapń, fosfor, potas, żelazo, magnez.
Kiełki soczewicy. Szczególnie cenne dla kobiet w ciąży oraz dla pań, które ją dopiero planują. Kiełki te zawierają sporo kwasu foliowego, który jest niezbędny do prawidłowego rozwoju układu nerwowego u dziecka. Związek ten bierze również udział w procesach krwiotwórczych, zapobiega więc anemii. Kiełki z soczewicy są też źródłem witamin C i E, a także cynku i miedzi, które m.in. wzmacniają odporność.
Kiełki buraka ćwikłowego. Ładny, czerwony kolor zawdzięczają betacyjaninie, barwnikowi roślinnemu, który redukuje nadmiar wolnych rodników, ma również właściwości przeciwnowotworowe. Są też dobrym źródłem kwasu foliowego.
Kiełki słonecznika. Dostarczają fosforu i wapnia, a więc wzmacniają kości i zęby. Są też źródłem żelaza, które – podobnie jak kwas foliowy – wspomaga procesy krwiotwórcze. Zawierają też cynk, który wzmacnia odporność, włosy i paznokcie, wpływa na płodność, bierze udział w wielu procesach enzymatycznych i hormonalnych.
Kiełki kukurydzy. Są znakomitym źródłem wapnia, fosforu, potasu i żelaza, a także witaminy E i witamin z grupy B. Są delikatne, w smaku lekko słodkie.
Kiełki rzeżuchy. Są bogate w związki siarki, stąd ich charakterystyczny zapach i ostry smak. Siarka wzmacnia włosy i paznokcie. Kiełki te dostarczają również sporo witaminy C, która podnosi odporność, ma też silne właściwości przeciwutleniające. Zawierają też witaminy A, B, PP, K, a także m.in. wapń, żelazo, magnez i jod.
Kiełki rzodkiewki. Podobnie jak kiełki z rzeżuchy, polecane są w diecie ze względu na sporą zawartość witaminy C (mają jej więcej, niż korzeń tej rośliny) oraz związki siarkowe, dlatego mają ostry smak.
Kiełki fasoli mung. Często używane w kuchni azjatyckiej, bo są bardzo dobrym źródłem białka, łatwostrawnego dla naszego organizmu. Są smaczne, chrupiące i delikatne. Dostarczają witaminy A, C, E i K oraz z grupy B, a także m.in. wapń, fosfor, żelazo, miedź i potas. Zawierają też związki przeciwzapalne i antyoksydacyjne.
Serwis na swoich stronach www wykorzystuje m.in. pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Jednak zawsze możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
Zamknij