Zielone pojęcie. Zupa z pokrzywy i syrop z mniszka

Najczęściej traktujemy te rośliny jako chwasty. Tymczasem pokrzywa i mlecz zawierają wiele cennych składników odżywczych i można z nich przygotować smaczne dania. Po pokrzywę warto sięgać, by wzmocnić organizm, bo liście pokrzywy to znakomite źródło składników mineralnych, głównie wapnia, magnezu, żelaza, krzemu, i witamin C, K1, B2, kwasu pantotenowego, który jest niezbędny do prawidłowego metabolizmu białek, cukrów i tłuszczów, przyspiesza gojenie ran. Zaś liście mniszka lekarskiego zawierają m.in. flawonoidy i kwasy fenolowe, które mają właściwości przeciwutleniające, czyli "zmiatają" wolne rodniki, co ma znaczenie w profilaktyce chorób cywilizacyjnych, w tym nowotworów. Poniżej dwa przepisy na dania z tych wartościowych roślin

Syrop z mniszka lekarskiego
Składniki:
500 kwiatów mniszka (choć dokładnie nie musimy liczyć, jak będzie nieco więcej lub mniej, nic się nie stanie)
1 litr wody
1 kg cukru
1 cytryna
Przygotowanie: kwiaty mniszka powinny być dobrze rozwinięte, więc trzeba je zbierać w słoneczny dzień. Zbieramy tylko kwiaty, bez łodyżek, bo to charakterystyczne „mleczko”, które się z nich wydziela, spowoduje, że syrop będzie mętny. Oddzielamy od kwiatów także wszelką trawę i inne ziele, które przypadkowo się dostało. Potem odkładamy kwiaty na kwadrans, żeby wyszły z nich wszystkie owady, zwłaszcza te małe, czarne, ruchliwe paciorki.
Po wyjściu owadów wkładamy kwiaty do garnka, zalewamy wodą, doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy 15-20 minut. W czasie gotowania (bez pokrywki) dodajemy pokrojoną w plasterki cytrynę wraz ze skórą. Dlatego wcześniej owoc trzeba dokładnie wyszorować lub wyparzyć. Po gotowaniu całość, już pod przykryciem, odstawiamy na 24 godziny. Może być na krócej, na przykład na noc, ale nie dłużej, bo wywar może zacząć pleśnieć.
Następnie odcedzamy i odciskamy. Można użyć do tego gazy, ale niejałowej, bo wyjałowiona pozostawia taki niewdzięczny chemiczny posmak na wszystkim, z czym się zetknie. Najlepsza jest do cedzenia tkanina bawełniana, choćby ze starego białego prześcieradła.
Płyn gotujemy 1,5-2 godziny często mieszając. Powinien on uzyskać konsystencję płynnego miodu. I gotowe! Przed przelaniem do słoiczków lepiej zestawić garnek z ognia na 10 minut, żeby syrop przestygł. W przeciwnym wypadku słoiki mogą popękać pod wpływem zbyt wysokiej różnicy temperatur. Pamiętajmy, że przy tej ilości cukru gotujący się syrop nie ma 100 stopni – jak woda - tylko więcej.
Słoiczki zamykamy. Ja jeszcze na wszelki wypadek pasteryzuję je przez 20 minut, żeby można było syrop długo przechowywać, choć nie jest to konieczne, zwłaszcza gdy chcemy go zużyć w ciągu kilku tygodni.

Zupa z pokrzywy
Składniki:
Dwie pełne garści młodych liści pokrzywy
2 litry rosołu
1 średni ziemniak
warzywa świeże (pietruszka, marchew, seler), albo z rosołu
Przyprawy: natka świeżej pietruszki, świeży koperek, starty w moździerzu kminek i tymianek (albo estragon, cząber)
kilka łyżek śmietanki kremówki
Przygotowanie: liście pokrzywy zbieramy tak, jak liście herbaty – trzy świeże górne listki z pędu rośliny, wtedy potrawa będzie delikatna i pyszna. Fragmenty łodygi, albo też grube i stare liście dadzą zupie nieprzyjemny smak. Dlatego jest to potrawa sezonowa, najlepsza wtedy, gdy pokrzywa jeszcze nie kwitnie. Pokrzywę blanszujemy podobnie jak szpinak w lekko osolonej wodzie. Odcedzamy. Wkładamy breję do miksera, dodając kilka łyżek rosołu i miksujemy. Rosół jest ważny, bo żeby zrobić dobrą zupę, trzeba najpierw zrobić dobry rosół.
Zmiksowaną pokrzywę dodajemy do podgrzanego rosołu, zagotowujemy z ziemniakami pokrojonymi w kostkę lub – efektowniej – w słupki oraz świeżymi warzywami startymi na tarce o grubych oczkach (a jeśli warzywa są z rosołu, to dodajemy je dopiero po ugotowaniu). Wrzucamy przyprawy. Zamiast tymianku można użyć estragonu lub cząbru, ale nie wszystkie razem, bo się pogryzą. Gotujemy około pół godziny. Potem przyprawiamy solą i pieprzem do smaku, dodajemy śmietanę i gotowe. Zupa powinna mieć zielony kolor, nawet zbliżający się do seledynowego, dlatego zjawiskowo wygląda w jasnych talerzach. Fajnie smakuje z grzankami.
Jacek Y. Łuczak
Serwis na swoich stronach www wykorzystuje m.in. pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Jednak zawsze możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
Zamknij