Zdrowa dieta. Acai, noni, chia i goi - co warto jeść, a co zastąpić polskimi produktami

Jagody goji, acai, noni, nasiona chia, komosa ryżowa - są źródłem cennych dla naszego organizmu witamin i składników mineralnych. Równie dobrym, co tanie, znane od lat polskie owoce i warzywa Nie ma wątpliwości, że egzotyczne produkty mają wiele właściwości korzystnych dla zdrowia. Od wieków znane są w swoich regionach i wykorzystywane - jak na przykład jagody goji - w medycynie ludowej. Ale czy są warte swej ceny, czy nie są trochę przereklamowane, dlatego że są egzotyczne, nieznane?
Sprawdzamy: co jest hitem, a co może być jego tańszym, polskim odpowiednikiem?

Jagody goji i ich polskie odpowiedniki: aronia, żurawina i porzeczki

Niektórzy naukowcy uważają, że owoce kolcowoju - jak zwie się inaczej goji - są najlepszym źródłem luteiny i zeaksantyny (barwniki roślinne), które chronią oczy przed takimi chorobami jak zwyrodnienie plamki żółtej, zwyrodnienie siatkówki, czy katarakta. Ale goji zawiera też: * kompleks polisacharydowy, który m.in. obniża poziom cholesterolu i trójglicerydów oraz glukozy we krwi, może również hamować rozwój komórek nowotworowych, * polifenole, które - podobnie jak karotenoidy, są przeciwutleniaczmi, a więc usuwają wolne rodniki. Są też źródłem wielu witamin i składników mineralnych.

Zamienniki: W Polsce można kupić suszone jagody goji (największym eksporterem tych owoców są Chiny), sok, albo ekstrakt z jagód goji w kapsułkach. Problem w tym, że to nie jest tani produkt, tymczasem nasze krajowe owoce i warzywa są równie bogate w witaminy, składniki mineralne, związki bioaktywne, szczególnie aronia, żurawina, maliny, jeżyny, porzeczki, borówki, a także dynia, pomidory, papryka. Ma to niewątpliwie tę zaletę, że nie trzeba ich transportować wiele tysięcy kilometrów, są więc świeże, czasem na wyciągnięcie ręki, bo w ogródku. I właśnie takie są dla nas najzdrowsze, bo nie tracą nic ze swoich cennych właściwości. Jako zamiennik goji świetnie sprawdza się dynia, bogata w karotenoidy, w tym - uwaga - w luteinę i zeaksantynę. Jeśli więc chcemy zadbać o swoje oczy, nie trzeba kupować wcale egzotycznych jagód, wystarczy zaopatrzyć się w - o wiele tańszą - dynię. Luteinę i zeaksantynę znajdziemy również w innych warzywach, na przykład w szpinaku, jarmużu, brokułach, liściach pietruszki, czy koperku.

Acai - "sekret diety Oprah Winfrey"

Jagody pochodzą z palmy, która rośnie w lasach tropikalnych Ameryki Południowej. Owoce wykorzystywane od stuleci przez plemiona indiańskie, sześć lat temu zrobiły prawdziwą furorę po programie "The Oprah Winfrey Show", podczas którego jeden z zaproszonych naukowców opowiedział o właściwościach zdrowotnych acai.

Jagody z palmy brazylijskiej zostały okrzyknięte cudowną pigułką na odchudzanie, a w internecie zaroiło się od reklam typu: acai - sekret diety Oprah (co ostatecznie skończyło się pozwami sądowymi). Badania naukowe nie potwierdzają, że jagody acai powodują utratę wagi. Mają za to wiele innych zalet: zawierają bardzo dużo różnorodnych przeciwutleniaczy, więcej niż inne znane nam owoce, dlatego mogą chronić organizm człowieka przed wieloma chorobami.

Zamiennik: choćby maliny, które zawierają kwas elagowy, i mają właściwości przeciwnowotworowe, a także przeciwwirusowe. Badacze zainteresowali się ostatnio także ketonem malinowym (substancja występująca w malinach, nadaje im zapach), który jest głównym składnikiem związków odpowiadających za smak i zapach owoców maliny, ale może mieć też znaczenie, jeśli chodzi o metabolizm tłuszczów.

Noni - potwierdzą działanie antyrakowe?

Morwa indyjska - Polinezyjczycy wykorzystują ją od ponad dwóch tysięcy lat jako lek na różne dolegliwości. Naukowcy potwierdzają, że noni ma właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowe, być może także przeciwnowotworowe, co wykazano m.in. w badaniach na myszach oraz in vitro. Jako bogate źródło witaminy C, polecana jest acerola, owoc rośliny nazywanej wiśnią z Barbados. Jest ona też zasobna w przeciwutleniacze, m.in. antocyjany, które są - podobnie jak karotenoidy - naturalnymi barwnikami.

Zamiennik: Wszystkie owoce jagodowe: porzeczki, winogrona, borówki, czarne jagody, agrest, aronia, żurawina, jeżyny, truskawki, maliny, są - jak ich egzotyczni kuzyni - bogate w przeciwutleniacze, witaminę C i nie tylko, i można je jeść praktycznie od późnej wiosny do jesieni (a na zimę mrozić, suszyć, albo robić z nich przetwory). Są wśród nich i rekordziści. Aronia to na przykład prawdziwa bomba polifenolowa, jest zasobna, podobnie jak acerola, m.in. w antocyjany. Wiele badań sugeruje, że aronia może mieć znaczenie w profilaktyce chorób układu krążenia i serca (np. obniża poziom "złego" cholesterolu we krwi), cukrzycy oraz nowotworów (szczególnie raka jelita grubego). W witaminę C bogate są czarne porzeczki, choć przebijają je pod tym względem owoce dzikiej róży, które zawierają tej witaminy dziesięć razy więcej. Wiele przeciwutleniaczy ma żurawina, która znana jest przede wszystkim jako naturalny lek na zakażenia dróg moczowych (ma udowodnione właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwzapalne).

Chia - źródło kwasów Omega 3 i 6

Nasiona szałwii hiszpańskiej znane są od wieków, bo były - obok innych roślin - podstawą diety Azteków. Nic dziwnego, gdyż zawierają one więcej białka niż zboża i ryż, są też bogate w błonnik oraz w "dobre" tłuszcze. Słyną z tego, że mają najwięcej kwasów omega-3 spośród wszystkich znanych nam roślin, są też źródłem kwasów omega-6 i kwasu oleinowego. Tłuszcze te pozytywnie wpływają na serce, obniżają zawartość LDL "złego" cholesterolu, zmniejszają lepkość krwi, hamują procesy zapalne i nowotworowe (w czym pomaga im witamina E, w którą nasiona chia są także zasobne).

Zamiennik: siemię lniane jest równie dobrym źródłem kwasów omega-3 i witaminy E, a także związków bioaktywnych, jak fitoestrogeny. Niewiele ustępuje nasionom chia pod względem zawartości kwasów omega-3, omega-6 i kwasu oleinowego. Zarówno siemię lniane, jak i olej lniany są dobroczynne dla naszego zdrowia. Nasiona lnu zawierają również lignany, związki z grupy fitoestrogenów, więc - jak nazwa sugeruje - mają wpływ na regulację estrogenów, żeńskich hormonów płciowych, mogą łagodzić objawy menopauzy i zmniejszać ryzyko zachorowania na raka piersi, jajników i macicy. Lignany mają też silne właściwości przeciwutleniające.

Komosa ryżowa - święte zboże Inków

Kolejną rośliną uprawianą od wielu tysięcy lat jest komosa ryżowa, czyli quinoa, pochodząca z Ameryki Południowej. Obok nasion chia była ona podstawowym pokarmem Inków i Azteków, stąd nazywana jest dziś także "świętym zbożem Inków", choć jeśli chodzi o jej wartości odżywcze, wypada o wiele lepiej niż powszechnie uprawiane zboża. Zaletą nasion komosy ryżowej jest białko, które zawiera wszystkie niezbędne dla naszego organizmu aminokwasy, może zastępować więc w diecie białko zwierzęce. Co ważne, nie zawiera glutenu, a więc mogą ją jeść osoby chore na celiakię. Quinoa, w porównaniu z innymi zbożami, ma więcej witaminy E, a także składników mineralnych, m.in. kwasu foliowego, wapnia, magnezu, cynku, potasu, czy żelaza. Jest też dobrym źródłem polifenoli, czyli przeciwutleniaczy, a także tłuszczów nienasyconych i błonnika.

Zamiennik: kasze, choćby gryka, z której produkuje się kaszę gryczaną, jest także źródłem pełnowartościowego białka, a także witamin (w tym witaminy E, witamin z grupy B), związków bioaktywnych, m.in. rutyny, fitoestrogenów, składników mineralnych. Tak, jak komosa, nie zawiera glutenu. Inne kasze niewiele ustępują gryczanej, jeśli chodzi o właściwości zdrowotne. Kasza jaglana jest źródłem lecytyny, związku, który działa na układ nerwowy, zwłaszcza na pamięć i koncentrację. Kasza jęczmienna i owsiana zawierają beta-glukan, który obniża poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi, wzmacnia odporność organizmu i wpływa na metabolizm cukrów. Choć w jednym komosa ryżowa na pewno je przebija: NASA uznała tę roślinę za idealne źródło pożywienia dla astronautów, którzy mogliby ją uprawiać na statku kosmicznym w długim locie na Marsa.

Spirulina - szał w koktajlu

Hitem są też algi morskie, które są m.in. bogatym źródłem kwasu gamma-linolenowego (GLA), który ma właściwości przeciwzapalne, utrzymuje elastyczność skóry i zapobiega jej wysuszeniu. Przypisuje się im właściwości antymiażdżycowe.

Zamiennik: GLA zawierają jednak także nasiona ogórecznika, czarnej porzeczki i wiesiołka.
Joanna Bosakowska
Serwis na swoich stronach www wykorzystuje m.in. pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Jednak zawsze możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
Zamknij