Wysyłek fizyczny? Uprawiam fitness wśród kartofli

Jeśli ktoś myśli, że codzienne życie na wsi jest sielskie i anielskie, bardzo się myli. Nie ma tu czasu na leniuchowanie przed telewizorem.

Spać do południa? Niemożliwe! Gdy tylko na dworze robi się jasno, psy dają mi do zrozumienia, że pora na ruch i trzeba wyjść z domu. Wyczołguję się spod kołdry i idę z całą ferajną (dwie suki i pies, czasem dołącza kot) na łąkę. Gdy ranek jest słoneczny i rześki, dodaje mi energii. Ostatnio zaczęłam łączyć spacery z psami z gimnastyką, prostymi ćwiczeniami, które pamiętam z lekcji WF: skłony, przysiady, wymachy... Zimą psy dają pospać mi mniej więcej do godz. 7-7.30. Późną wiosną i latem bywa, że na nogach jestem już o godz. 5. Zmuszają mnie do tego kury, które chcą wyjść z kurnika. Zamykam je na noc, bo lisy i kuny nie pogardzą taką przekąską.

Pobudka o świcie ma zalety: dzień jest długi, można wiele zrobić. Teraz nie mam jeszcze tak wielu zajęć w ogrodzie, dopiero przygotowuję rozsady warzyw. Styczeń i luty to jednak czas, gdy przycinamy drzewa owocowe. Ogławiamy też wierzby, czyli ogałacamy je z konarów i gałęzi. Wydaje się, że to barbarzyństwo, żadnych drzew nie powinno się tak silnie przycinać. Wyjątkiem są wierzby, u których jest to wręcz wskazane. Po ogławianiu tworzy się zgrubienie, „głowa”, stąd wierzby nazywane są „głowiastymi”. Oferują schronienie dla wielu zwierząt, wiosną są źródłem pyłku dla pszczół. My przycięte konary przeznaczamy na opał.
Piszę tu o przycinaniu drzew, bo to znakomity przykład na wysiłek fizyczny na wsi. Po kilkugodzinnej pracy pilarką i sekatorem jestem mokra od potu. Nie wiem, ile tracę przy tym kalorii, ale na pewno dużo. Wieś to zresztą jedna wielka siłownia, zwłaszcza gdy nie ma się do pomocy maszyn, ani nawet konia. Proszę mi wierzyć, że w koszenie ręczną kosą czy rąbanie drewna zaangażowane są wszystkie mięśnie. Nie potrzeba tych wszystkich stepperów, bieżni, orbitreków. Chcesz wzmocnić mięśnie nóg? Proszę bardzo, sadź drzewa, przygotuj grządki. Weź szpadel i kop. Sprzątam kurnik? Macham widłami. Pielę grządki? Ćwiczę palce rąk, mięśnie nóg, brzucha i pośladków. Zrywam truskawki? Robię skłony i przysiady. Jabłka? Gimnastykuję się na drabinie albo na drzewie. Chcę przygotować wodę do podlewania? Wyciągam ją wiadrem ze studni.

Bywa, że czasem z tym ruchem przesadzam. Odczuwam to w kościach i mięśniach. Wtedy wypatruję deszczu, bo kiepską pogodą mogę usprawiedliwić trochę lenistwa.
Ogród zmusza do aktywności fizycznej, podobnie jak psy i spacery z nimi. Pielenie, kopanie, grabienie, koszenie, podlewanie... To wszystko wzmacnia odporność, zwiększa siłę i elastyczność mięśni, poprawia krążenie, zdolności ruchowe. Przebywanie na świeżym powietrzu dotlenia organizm.
Specjaliści przekonują, że regularna praca w ogrodzie to ważna „cegiełka” w profilaktyce chorób serca, cukrzycy, nowotworów. Pozwala utrzymać też prawidłową masę ciała. Dzięki umiarkowanemu wysiłkowi można spalić w ciągu godziny 200-300 kalorii. Jeszcze więcej energii kosztują cięższe zajęcia, jak kopanie szpadlem czy rąbanie drewna.
Przebywanie wśród roślin i drzew obniża stres i poprawia nastrój, w wielu krajach w domach opieki społecznej, w domach starców, ośrodkach rehabilitacyjnych popularna jest terapia ogrodnicza, „zielona terapia”. Naukowcy przekonują, że jesteśmy genetycznie zaprogramowani do pozytywnej reakcji na środowisko naturalne, nasi przodkowie żyli przecież blisko natury.
Wysiłek fizyczny, jakim jest praca w ogrodzie nie tylko poprawia kondycję psychiczną i fizyczną, ale ma wpływ również na naszą dietę. Pomaga w profilaktyce nowotworów. Przecież jak już się tak umęczymy przy uprawie warzyw i owoców, to warto je zjeść, nieprawdaż?
Joanna Bosakowska
Autorka mieszka na wsi, uprawia ogród metodami naturalnymi. W ramach projektu „Gazety Wyborczej” Rakooporni pisze o zdrowym stylu życia.
Serwis na swoich stronach www wykorzystuje m.in. pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Jednak zawsze możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
Zamknij