Nie złamał jej rak. Niezwykła historia poznańskiej wioślarki

Nie pojechałam na letnie igrzyska do Monachium w 1972 r., bo byłam za niska. 40 lat później – na tym samym torze regatowym – zdobyłam podwójne złoto.


Chwyt, przeciągnięcie, odepchnięcie, podjazd. Lekko pochylone do przodu, ręce pracują harmonijnie. Równo. Łódka napędzana siłą czterech kobiet przecina taflę wody na Jeziorze Maltańskim i mknie w kierunku mety przy Krańcowej. Najlżejsza, Krystyna Wechmann, siedzi na nosku, czyli na przodzie.
W łódce siedzą jeszcze: Ania Gumienna, Grażyna Kanoniczak i Róża Wasilewska. To ich ostatni wspólny trening. Za kilkanaście dni wezmą udział w Mistrzostwach Świata Masters w Hazewinkel w Belgii.

Rozmowy na środku jeziora

Krystyna Wechmann ma 65 lat, jest poznanianką. Od 15 lat szefuje Federacji Stowarzyszeń Amazonki, która działa na rzecz kobiet z rakiem piersi. Jest też wiceprezesem Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych. Prowadzi w imieniu pacjentów negocjacje z Ministerstwem Zdrowia. Non stop jest pod telefonem.
– W związku z tym dochodzi czasem do zabawnych sytuacji. Na przykład na środku jeziora Krysia potrafi krzyknąć: „Stop, wiosła z wody, bo minister dzwoni!” – śmieje się Larysa Szczepaniak, jedna z wioślarek. – No i stajemy na środku jeziora, a ona gada i gada.
Wiosłowała już jako młoda dziewczyna.
Jest 1968 r. Krystyna ma jasne jak len włosy i piękne niebieskie oczy. Właśnie się zakochała. I z Bogusią Ułasewicz, wtedy Kupś, zdobyła mistrzostwo Polski w dwójce juniorek. – To był najpiękniejszy rok w moim życiu – mówi. Jest świetna. Pływa najczęściej po Warcie. A kiedy pływa, nie widzi niczego oprócz łodzi (dopiero po latach zauważy, jak piękna jest Warta). Liczy się tylko czas. Ale jest za niska. Ma 165 cm wzrostu. Przez to nie wezmą jej do kadry na letnią olimpiadę w Monachium w 1972 r. Krystyna: – Nie złamałam się, pływałam dalej, a nawet zajęłam się krótko trenowaniem.
Na raka zachoruje w wieku 39 lat. Jest początek lat 90.
Krystyna: – Cudem uniknęłam śmierci, bo rak miał już trzecie stadium zaawansowania w czterostopniowej skali. Przeszłam zabieg usunięcia piersi, usnęli mi też 16 węzłów chłonnych. Po zabiegu chłonka, czyli płyn tkankowy spływający do naczyń chłonnych, nie miał już swobodnej drogi odpływu. Dochodziło do zastojów i obrzęku. Widziałam na oddziałach dziewczyny, którym z tego powodu amputowano ręce. Przed chorobą grałam w siatkówkę, jeździłam na nartach, a po operacji usłyszałam od lekarzy: „Niech pani o tym zapomni. Nie wolno się forsować”. Takie instrukcje dostawały wówczas wszystkie kobiety. Nie protestowałam.

List z Kanady

O powrocie do wioślarstwa zadecydował przypadek. W 2003 r. Poznań organizował Mistrzostwa Świata Smoczych Łodzi. Przyjechało ponad 600 zawodników. Zaanonsowały się też kanadyjskie Amazonki, które wysłały list do miasta z pytaniem, czy w zawodach wezmą też udział poznańskie Amazonki.
Z propozycją zadzwonił dobry znajomy, wiceprezydent Maciej Frankiewicz: „Słuchaj, Krysiu, świetnie się składa: skompletujesz osadę i sama też wystartujesz”. – Zaprotestowałam, że nie mogę. A Frankiewicz zaśmiał się: „Nowe badania mówią zupełnie coś innego, czytałaś o zaleceniach McKenziego!
Robin McKenzie, słynny rehabilitant, zalecał kobietom po usunięciu piersi wioślarstwo.
- Rzeczywiście, ręka staje się sprawniejsza.  W ogóle nie puchnie – mówi Krystyna. – Poprawiły mi się wyniki krwi, czuję się w świetnie. Ostatnio lekarz ocenił mój wiek biologiczny na 40 lat. No i sport pomógł mi odreagować stres... Dużo dziewczyn odchodzi. W sierpniu pochowałyśmy Grażynkę Korzeniowską z zarządu federacji Amazonek. Wcześniej umarła Danusia Dobrska, moja zastępczyni. Bywa bardzo ciężko.

Dziewczyny na medal

Trzy lata temu Krystyna zaczęła uprawiać wioślarstwo zawodowo. W ub.r. na mistrzostwach Europy w Monachium zdobyła podwójne złoto. Płynęła w osadzie kobiecej i mieszanej (w drugim składzie była jedyną Polką).
Krystyna: – Było trudno – nie będę czarować. Na początku nie wygrywałam. Za mało trenowałam. A to jednak sport wysiłkowy. Musisz być w formie. Dziś trenuję cztery, pięć razy w tygodniu. Nie tylko na wodzie. Zaliczyłam w tym roku dwa obozy trekingowe, w Zakopanem i w Karpaczu. A przecież mam już ponad 60 lat!
Ania Gumienna jest też po sześćdziesiątce, i też od niedawna znowu wiosłuje: – Wyglądamy młodziej. Ostatnio lekarz zaczepił mnie: „A pani znów cofnęła o kilka lat czas”.
Na mistrzostwa w Belgii Krystyna przyleci prosto z Chin, z konferencji o raku piersi. Wystartuje w dwóch osadach, w drugiej z Agatą Wenc-Czarkowską, Larysą Szczepaniak i Agnieszką Urbanek.
Krystyna: – 40 lat temu nie pojechałam na olimpiadę do Monachium, bo byłam za niska, a rok temu na tym samym torze regatowym, na którym odbywała się olimpiada, zdobyłam podwójne złoto. A myślałam, że już wszystko stracone.

Wioślarstwo jest the best

Po triatlonie wioslarstwo, to najbardziej ogólnorozwojowa dyscyplina sportu. W czasie treningu pracują ramiona, plecy, biodra (głównie pośladki), grzbiet, nogi i brzuch. Choć podczas ćwiczeń wioślarz wykorzystują najbardziej siłę mięśnie nóg, by odciążyć mięśnie ramion - z reguły dużo słabsze i mniej wytrzymałe, to harmonijnie pracuje całe ciało. w sumie aż 95 proc. mięśni.
W Poznaniu działa kilka klubów sportowych, w których można trenować wioślarstwo. Wioślarzy można spotkać równie często na Warcie, co na Malcie. Na Warcie łatwo zaliczyć wywrotkę, a na Malcie - z kolei wieje.
To droga dyscyplina sportu. Najtańsza  łódka kosztuje ok. 17 tys. zł, trzeba zapłacić też kilka tysięcy za jej hangarowanie. Ale można zawsze też poćwiczyć na ergometrze wioślarskim na siłowni lub na basenie wioślarskim, który mieści się w centrum fitnessu  „Przystań Posnania ” przy Wioślarskiej 72.
Sylwia Sałwacka




Pani Krystyna Wechmann weźmie udział w evencie "Uszczypnij Raka" - szczegóły tutaj.
Serwis na swoich stronach www wykorzystuje m.in. pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Jednak zawsze możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
Zamknij