Dlaczego ja? - film promujący kampanię dotyczącą żywienia medycznego

Dokumentalistka Aneta Kopacz, nominowana do Oscara, pokazała w Poznaniu swój najnowszy film "Ja". To projekt komercyjny - promujący kampanię dotyczącą żywienia medycznego. Ale to także film o tym, co jest w życiu ważne. Twarze bohaterów zobaczymy dopiero na końcu, jest wśród nich Orina Krajewska, córka aktorki Małgorzaty Braunek i ks. Jan Kaczkowski (Braunek zmarła na raka w 2014, a Kaczkowski - wiosną tego roku). Ich opowieści - jak się dowiedzieli o chorobie, jak zmieniało się ich życie, jak uczyli się być słabymi i uważnymi - słuchamy, oglądając obrazki z codziennego życia miasta. Dlaczego ja? To świadomy zabieg. Chodzi o to, byśmy nie skupiali się na bohaterach, ale zaczęli myśleć o sobie, o tym, że w każdej chwili możemy zamienić się z nimi rolami. - Dlaczego ja? Dlaczego akurat ja? A dlaczego nie... - opowiada jedna z bohaterek. - Badano mnie rezonansem magnetycznym i technik ochrzanił mnie, że wjeżdżam z kluczami, a po badaniu ten sam pan pomagał mi wkładać buty, zawiązywał mi je. Już wiedziałem, że jest beznadziejnie. Wtedy myślałem, że to jest wyrok - mówi ks. Kaczkowski. Na końcu przyznaje: - Rak wyzwolił mnie od lęku, od strachu. Już niczego się nie boję. A ktoś inny dodaje: - Nie wszyscy muszą zachorować na raka, żeby wyhamować, żeby zobaczyć ten promyk słońca. Aneta Kopacz to polska reportażystka, autorka m.in. filmu dokumentalnego "Joanna" - o Joannie Sałydze, chorej na raka, znanej m.in. z kampanii Fundacji Rak'n'roll "Zbieramy na cycki, nowe fryzury i dragi". Za ten dokument reżyserka dostała w ubiegłym roku nominację do Oscara. "Ja" - to kolejny jej film o raku. Choć zupełnie inny. Inauguruje ogólnopolską kampanię edukacyjną "Żywienie medyczne - Twoje posiłki w walce z chorobą", której celem jest zwiększanie świadomości na temat roli odżywiania w chorobie, zwłaszcza onkologicznej. Chodzi o to, byśmy uznali to za integralną część leczenia. Niedożywienie może powodować groźne powikłania - szacuje się, że nawet co piąty chory na raka w Polsce umiera z tego powodu. Ale wyniszczenia organizmu to tylko jeden z wielu wątków niespełna 20-minutowego filmu Kopacz. Dokument obejrzeli w poniedziałek w Wielkopolskim Centrum Onkologii lekarze, pacjenci i dziennikarze. - Robię kino autorskie, niezależne. To mój pierwszy projekt komercyjny. Nie ukrywam, że miałam z nim problem. Przemyślałam jednak sprawę i uznałam, że trzeba coś z tym zrobić, że to ważny społeczny problem - mówiła w Poznaniu reżyserka.
Dokumentalistka Aneta Kopacz, nominowana do Oscara, pokazała w Poznaniu swój najnowszy film "Ja". To projekt komercyjny - promujący kampanię dotyczącą żywienia medycznego. Ale to także film o tym, co jest w życiu ważne.
Twarze bohaterów zobaczymy dopiero na końcu, jest wśród nich Orina Krajewska, córka aktorki Małgorzaty Braunek i ks. Jan Kaczkowski (Braunek zmarła na raka w 2014, a Kaczkowski - wiosną tego roku). Ich opowieści - jak się dowiedzieli o chorobie, jak zmieniało się ich życie, jak uczyli się być słabymi i uważnymi - słuchamy, oglądając obrazki z codziennego życia miasta.
Dlaczego ja? To świadomy zabieg. Chodzi o to, byśmy nie skupiali się na bohaterach, ale zaczęli myśleć o sobie, o tym, że w każdej chwili możemy zamienić się z nimi rolami. - Dlaczego ja? Dlaczego akurat ja? A dlaczego nie... - opowiada jedna z bohaterek.
- Badano mnie rezonansem magnetycznym i technik ochrzanił mnie, że wjeżdżam z kluczami, a po badaniu ten sam pan pomagał mi wkładać buty, zawiązywał mi je. Już wiedziałem, że jest beznadziejnie. Wtedy myślałem, że to jest wyrok - mówi ks. Kaczkowski. Na końcu przyznaje: - Rak wyzwolił mnie od lęku, od strachu. Już niczego się nie boję. A ktoś inny dodaje: - Nie wszyscy muszą zachorować na raka, żeby wyhamować, żeby zobaczyć ten promyk słońca.
Aneta Kopacz to polska reportażystka, autorka m.in. filmu dokumentalnego "Joanna" - o Joannie Sałydze, chorej na raka, znanej m.in. z kampanii Fundacji Rak'n'roll "Zbieramy na cycki, nowe fryzury i dragi". Za ten dokument reżyserka dostała w ubiegłym roku nominację do Oscara.
Sylwia Sałwacka
Serwis na swoich stronach www wykorzystuje m.in. pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Jednak zawsze możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
Zamknij